Boszkowo - Letnisko, ul. Dworcowa 15
+48 65 537 11 00
recepcja@hotelsulkowski.pl

Wesele – od ery kamienia łupanego do czasów obecnych

Home > news > wesela > Wesele – od ery kamienia łupanego do czasów obecnych

Wesele – od ery kamienia łupanego do czasów obecnych

Ludzie od czasów najdawniejszych łączyli się w pary. Zawsze związane było to z pewnymi rytuałami, które zmieniały się na przestrzeni wieków – aż w końcu zostały określone mianem „wesel”. Dziś niektóre z nich wywołują u nas śmiech politowania bądź żołądkowe konwulsje, inne zaś przetrwały w niemal niezmienionej formie.

Wesele od ery kamienia lupanego do czasow obecnych

Wesele – weselmy się

Bolesne i nie wesołe związki?

Rozważania na temat tradycji weselnych wypadałoby rozpocząć od czasów najdawniejszych. Choć nie dysponujemy szczegółowymi informacjami na temat życia człowieka pierwotnego, wiadomo, że przede wszystkim interesowało go jedzenie. Poza polowaniami i wędrówkami z jednej jaskini do drugiej czasem jednak zdarzały mu się przebłyski instynktu rodzinnego – przedłużanie gatunku, jak wiemy to nie tylko obowiązek ( można zauważyć gatunek nasz przetrwał, ma się dobrze).

 

Chcąc zdobyć kobietę pierwotny mężczyzna musiał jednak wykazać się siłą, prężyć muskuły i rywalizować. W gromadzie najlepsze partie* zgarniał bowiem największy mięśniak (brzmi znajomo?). I choć zwyczaj bicia maczugą po głowie nie został potwierdzony, można przypuszczać, że odbywało się to na podobnej zasadzie – chyba, że w tych emocjonalnie prostszych czasach, to co dziś nazwiemy seksapilem objawiało się wyłącznie poprzez siłę mięśni i odporność na łamanie kości – a co dawało szansę na przetrwanie żony, jak i jej potomków.

 

Kobieta była więc zdobywana (w najbrutalniejszym znaczeniu tego słowa)*. I choć nie było to zbyt romantyczne, z pewnością wiązało się ze sporymi oszczędnościami – na pewno nie zajmowały ich problemy organizacyjne i obrzędy weselne – wystarczyło zapewnienie komfortu – pełnego brzucha.

Starożytna koncepcja romantyzmu – kontrakt weselny

Gdy człowiek nieco rozwinął swój aparat myślowy, nastała starożytność. Razem z ludźmi ewoluowały również rytuały weselne. Pierwsze prawo rodzinne zostało zapisane 2000 lat p.n.e, w prawodawstwie Hammurabiego. Łączenie się par związane było ze stosowną umową zawieraną między dwoma rodzinami, z uwzględnieniem wkładu finansowego państwa młodych. Z pewnością wielu współczesnych mężczyzn ucieszyłoby się z dawnego zapisu, który zezwalał mężom posiadać kochanki. Było to w pełni akceptowalne, zwłaszcza gdy żona była bezpłodna.

 

Swoiste kontrakty utrzymywane były wszędzie. Rola kobiety była niezwykle przedmiotowa. Nie miała prawa głosu, nie mogła się także rozwieść. Musiała po prostu wnieść swoje kilka groszy i trwać przy mężu. W pewnym miejscach (przykładem może być Egipt) powszechnie akceptowano także małżeństwa kazirodcze.

Małżeńskie umowy w średniowieczu

W okresie średniowiecza nie zmieniło się wiele. Kobieta nadal była traktowana przedmiotowo, rzadko kiedy mogąc zabrać głos w kwestii małżeństwa. Wzmocniona została natomiast rola kościoła, jeszcze większe znaczenie miała również strona finansowa.
wesele w średniowieczu

 

Małżeństwa zawierane często było tylko po to, aby połączyć majątki rodzinne bądź w celu zrobienia kariery. Kobieta wprowadzała posag, czyli swoją część finansów. Przywianek był natomiast rodzajem polisy ubezpieczeniowej na wypadek śmierci męża. Mąż, rzecz jasna, również musiał dysponować solidnie wypchaną sakiewką. Bez grosza przy duszy mógł jedynie starać się wrócić do czasów prehistorycznych i bić swą wybrankę maczugą (choć nie ma na to przekonywujących dowodów).

 

W krajach słowiańskich natomiast wesele związane było z huczną zabawą – bez niej małżeństwo nie było uznawane za ważne (i tu można przyznać naszym prapradziadom rację).
Z czasem swoisty formalizm zastępowany był przez romantyzm, który często porywał zakochanych panów do czynienia rzeczy niezwykłych. To tak właśnie powstała koncepcja rycerza na białym koniu, który stawiał czoła przeciwnościom losu, by zdobyć swoją wybrankę serca (a czasami wiatraki).

Czasy obecne, czyli wesele z udziałem hamburgera

Wraz z reformą protestancką, rewolucją przemysłową i społeczną, a także nastaniem ery komputera, kwestie związku, ślubu i wesela przybrały dużo luźniejsze formy. Rozwój „rozwiązłości” zaszokował przede wszystkim angielskich Purytanów, którzy na widok krótkich spódniczek nierzadko wołali o pomoc lekarską.

 

W czasach obecnych wesele to prawdziwy festiwal rozmaitości. Zwykła nasiadówka przy kotlecie i kieliszku często uznawana jest za przeżytek. Idealnym na to przykładem są chociażby Chiny, gdzie prawdziwym hitem stały się ceremonie organizowane w świątyni miałkości – McDonaldzie.

 

Do tego dochodzą śluby organizowane pod wodą, na wysokości kilku tysięcy metrów czy w centrach handlowych, w powietrzu, pod wodą i na ziemi – planeta jest nasza.

 

Obyś żył w ciekawych czasach – to rzucane przez starych chińczyków przekleństwo, to kwintesencja podróży przez powyższą krótką historię życia we dwoje – warto zastanowić się nad naszymi weselami i naszą historią – z pewnością nie jest tak barwna jak wskazane powyżej przypadki – i bardzo dobrze! Wszak wesele, spokój, miłość i rodzina to wszystko co najważniejsze w Państwa i Naszym życiu!

Weselmy się!

Jeśli chcielibyście drodzy przyszli małżonkowie dowiedzieć się czegoś więcej na temat wesel w naszym hotelu oczywiście jesteśmy do Waszej dyspozycji

Wesele w Hotelu Sułkowski: http://www.hotelsulkowski.pl/wesela

SUŁKOWSKI HOTEL – wypoczynek, konferencje, wesela
Boszkowo-Letnisko, ul. Dworcowa 15, 64-140 Włoszakowice
T +48 65 537 11 00, M +48 728 397 807 FAX +48 65 537 15 87
recepcja@hotelsulkowski.pl

*można podważać agresywne zachowanie pierwotnego mężczyzny w stosunku do wybranek – wszak kobiety nie od dziś wodzą nas za nos wesele – od ery kamienia łupanego do czasów obecnych

pliki cookie informacje